Autor / Wiadomość

Przygody w realu :)

Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:24, 15 Lip 2006     Temat postu: Przygody w realu :)


No dobra, ludziska Razz Zapewne czasem macie jakieś fajne, zabawne lub ciekawe przygody, którymi możecie się podzielić Smile

Dziś było... ciekawie... Inaczej tego nie określę, ja byłam mocno wkurzona, fds cały szczęśliwy Smile Wracaliśmy o 5 rano z maratonu filmowego, z zadupia Warszawy. Zobaczyliśmy, że jakiś fast food jest otwarty, no to myk na frytki. Koleś, który nas obsługiwał, był taki ślamazarny, że czekaliśmy 20 minut (jak w dobrej restauracji Confused)! Pił sobie kawusię, układał sałatki... Dopiero gdy mu zwróciłam dyskretnie uwagę ("Długo to jeszcze potrwa?!" Laughing) wziął się do roboty. fds'owi przypalił hotdog'a i trzymał frytki w oleju o jakieś... 10 minut za długo oO No dobra, przesadzam, ale z 5 to na bank Confused Przez ten czas co czekaliśmy uciekły nam tramwaje Sad Zwinęłam z tego 'baru' sól w jakimś pojemniczku, cała się nią posypałam i w ogóle byłam wściekła. A fds słysząc jak klnę na kolesia, był jak zwykla cały szczęśliwy... A ten jełop włączył Disco Polo oO Crying or Very sad
Zobacz profil autora
MrZeth
Prince of Darkness
Prince of Darkness



Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 511
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: diabły uciekają (Wrocław)

PostWysłany: Sob 16:37, 15 Lip 2006     Temat postu:


To ja opowiem o przywileju noszenia długich włosów przez płeć, do której się zaliczam...

1. Szedłem sobie drogą z qmpelką. Jak twierdziła - ciężko jej było, więc się na mnie uwiesiła. Przechodząca obok nas moherowa wojowniczka rzuciła -Cholerne lezby!-

2. Szedłem z zakupami i środkiem drogi zataczał się żul. Nie wiedzieć czemu wziął mnie za kobietę i chciał przytulić... Dobrze, ze miałem zajęte ręce i musiałem po prostu uniknąć pacjenta, bo korciło mnie, żeby mu przestawić szczękę...

3. W zasadzie przygoda qmpla... siedział z qmpelką na Wyspie słodowej i sączyli piwsko. Jakiś przechodzień rzucił do qmpla (siedzącego tyłem do tamtego) "Ogoliłabyś te nogi!"

Ludzka spostrzegawczość bezustannie mnie zadziwia...
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Sob 16:46, 15 Lip 2006     Temat postu:


przepraszam bardzo... zapytanko mam: czy można tu prowadzić swego rodzaju dziennik...? [no cóż ^^']

15lipca
Obudziałam się o 7:30, spojrzałam na sufit i przeczytałam: "Te Vandzich! wstawaj!... ja wiem... rano czajenie nie to, i zapominasz, że należało by zwlec zwłoki z łóżka... a tak po za tym to dzień dobry ^^"
Niezadowolona powiedziałam sobie w myslach "dzień dobry" i prawie rozdeptałam moją dziesięcioletnią koleżankę Kingę, która spała u mnie na dywanie... [tsia... nocki i gadanie o żonie martwego męża...]
Postanowiłam ją obudzić. Gdy już zaczęła łapać co do niej mówię podjęłyśmy męską decyzję Very Happy ... "powkurzamy Sebę"...
Było kilka gorszych i lepszych pomysłów... w końcu wzięłyśmy kilka kolorowych piśmideł i szukałyśmy potrzebnych nam literek Laughing
Przygotowałyśmy dwie kartki- jedną z napisem "UkrAdŁEm", drugą z napisem "jUTro cI UkRaDNe"
Poszłyśmy do garażu w którym stał rower Sebastiana, przestawiłyśmy go kawałek dalej za samochód, tak żeby był widoczny tylko z tego miejsca w którym wcześniej stał. W tym także miejscu, położyłyśmy pierwszą kartkę z napisem "UkrAdŁEm"...
Po uprzednim przestawieniu własności Sebastiana, przywiązaliśmy ją [rowerę Very Happy ] do deski opartej o ścianę. Cały rower był omotany sznurkiem Laughing ... przykleiłam do niego drugą kartkę- "jUTro cI UkRaDNe"
Zadowolone wróciłyśmy do mojego domu Very Happy
W końcu Sebastian się obudził... ja i Kinga poszłyśmy do niego i czekałyśmy na jego magiczne pytanie zadawane nam codziennie Very Happy - "jeździmy rowerami?"
Doczekałyśmy się Very Happy . Seba poszedł po rower [my za nim Mr. Green ], znalazł kartkę... zdziwił się... spojrzał w prawo... i zobaczył swój rower Laughing , pooglądał kartki... spojrzał na nas, i z rządzą mordu w oczach powiedział
-To wy! Myślicie że jestem taki głupi... to wy to zrobiłyście Exclamation
-My? nieee... skądże znowu...- odparłam najspokojniej w świecie...- to nie nasze pismo...

a potem było mniej więcej tak Arrow Guy with axe
jeszcze później Arrow
a na samym końcu ośmioletni Seba nam wybaczył Arrow Partyman

zobaczymy co przyniesie kolejny dzień Very Happy
Zobacz profil autora
Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:49, 15 Lip 2006     Temat postu:


Hmm... Dziennik powiadasz... Zaraz coś zrobię specjalnie dla Ciebie Smile
Zobacz profil autora
BLACKSouL
Zabójca Kwadratowych Rzodkiewek



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 22:23, 15 Lip 2006     Temat postu:


Lotnisko

Brat do mnie: kur... mac! zapomnialem karty kredytowej i portfela! Dobra lecimy w ciemno...

Przyjezdzam do Anglii. Place 140 funtow za taksowke z Luton na zadupie Very Happy.

Kolejne dni:

Ktos mi schowal pilota w mikrofalowce Very Happy.
Zobacz profil autora
Myosotis Mori.
Potworzyca Kącikowa



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 389
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Najciemniejszych Kącików.

PostWysłany: Sob 23:07, 15 Lip 2006     Temat postu:


Niedyś potrąciłam samochód.
Na rowerze.
Przy prędkości jakiś 10 km/h walnęłam głową w zderzak auta. ;]

Śpieszyło mi się "bo burza i żeby z moim szczęściem mnie piorun nie kindolnął"
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Czw 22:02, 27 Lip 2006     Temat postu:


Na kanapie obok w pokoju leżał ojciec, kiedy siedziałem przy kompie i oglądałem zdjęcia BLACKSouLa, które wywalił na forum TRPG.
Ja: Uruchamiam pierwszy link, wyświetla się zdjęcie.
Ojciec: Patrzy na monitor spod wpółprzymkniętych powiek.
Ja: Zamykam to okno i klikam na drugi link, wyświetla się kolejne zdjęcie.
Ojciec: Otwiera szerzej oczy i mówi: - A Ty znowu oglądasz te stwory mackowate?*
Ja: <gleba>

*chodziło o Przedwiecznych z Mitów Cthulhu Wink
Zobacz profil autora
Myosotis Mori.
Potworzyca Kącikowa



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 389
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Najciemniejszych Kącików.

PostWysłany: Czw 22:08, 27 Lip 2006     Temat postu:


CoB- prawie spadłam z krzesła.

Przygoda moja?
Chodzimy z koleżankami po mieście i na widok motórów podnosimy ręce i krzyczymy
"MMMMMMOTÓÓÓÓR" i częstujemy ciastkami przechodni, śmiejemy się do rozpuku przy kasie w biedronce i nosimy babciom napoje.

To relacje ze wczoraj np.
Zobacz profil autora
Myosotis Mori.
Potworzyca Kącikowa



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 389
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Najciemniejszych Kącików.

PostWysłany: Wto 22:51, 08 Sie 2006     Temat postu:


Dzisiaj miałam zaszczyt leżeć pod apteką na schodach i wycieraczcce- z własnej, nieprzymuszonej woli, było wygodnie.
Potem wraz z koleżanką postanowiłam spróbować jarzębinę, nie polecam.
A ponad to wszystko nasze filozoficzne rozmowy trochę wniosły do naszych umysłów.
Ale co i jakie to miałyśmy jeszcze perypetie zachowam dla siebie i najbliższych. Razz
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Śro 0:33, 09 Sie 2006     Temat postu:


A do mnie wieczorem, przedwczoraj (no... już przedwczoraj Very Happy) przyszło dwóch kumpli, którzy żygali jak koty, bo wypyli jakiegoś badziewnego jabola. Widząc ich stan, zdecydowałem się, mimo obrażeń po treningu odprowadzić ich do domów, bo nie byłem pewien, czy sami dojdą, a było już naprawdę późno. Cichcem wylazłem z domu (ma się okno na ulicę, hehe). Odprowadziłem ich i później wróciłem. A dzisiaj rano dostałem piękną wiadomość:
Cytat:
Niema umnie nikogo w domu więc wykorzystuje ten moment by powiedzieć że do końca września jestem niedostepny na gg i w domu, mam szlaban a jak moja natka zobaczy kogoś na ulicy to niech lepiej bierze dupe w troki i spierdala. dzisiaj rano o 9 przyszedł piecyk matka wzieła i odesłała go niewiem jak a na dodatek zabrała mi całą kase i o mały włosnie rozpierdoliła mi gitare. Więc dyfany chuł moji drodzy przyjaciele do zobaczenia w kościele (w niedziele wszystko wam powiem) bądzcie z bogiem.
a i jeszcze jedno omijajcie mój dom długim łukiem bo jesteście teraz wrogiem nr 1 przekaż to Damianowi i Markowi


To przestroga dla dzieci: nie pijcie! Very Happy (A próby zespolu będą, cholera, zawieszone przez nich, argh...)
Zobacz profil autora
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny

 


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach