Autor / Wiadomość

Długi weekend. Jak go zaplanowaliście?

erbello
Okrutny Hawajczyk
Okrutny Hawajczyk



Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: LO Sienkiewicz, Szydłowiec

PostWysłany: Nie 12:55, 25 Cze 2006     Temat postu: Długi weekend. Jak go zaplanowaliście?


Świadectwo leży pogięte i oblane colą na stole, świadomość nadejścia wymarzonego długiego weekendu rozprasza mnie przy obiedzie... at last... ale co ja będę robił przez ten czas oprócz podrywania skąpo ubranych dziewczyn nad zalewem, a w przerwach zarabianiem na PACC na jagodach... Może ktoś ma jakieś orginalne pomysły na wakacje? :)
Zobacz profil autora
BLACKSouL
Zabójca Kwadratowych Rzodkiewek



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 13:00, 25 Cze 2006     Temat postu:


Spać...
Zobacz profil autora
Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:08, 25 Cze 2006     Temat postu:


Spać - to bardzo dobry pomysł. Grać, siedzieć na Forum Zirael, grać i... najważniejsze... pracować nad opowiadaniem. No i roboty szukać Wink A tak poza tym to jeszcze spać, wychodzić z depresji i takie tam pierdoły Wink

A dla erbello taka propozycja - jak najwięcej na dworze. Rower, pływanie, piłka... spacery z psem (nawet jakimś "obcym"), cokolwiek, byleby nie siedzieć w domu Smile
Zobacz profil autora
Zirael
Leśny Duszek Optymista



Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: tam, gdzie moge być całkiem sama...

PostWysłany: Nie 13:08, 25 Cze 2006     Temat postu:


Prowadzić nowozałożone forum <joke>, spaaaać jak kolega wyżej już powiedział, czytać książki, rysować, kłócić się z siostrą mojego brata /tak, dokładnie z siostrą mojego brata, nie pomyliłam się/, zarabiać kasę, pomagając starszym w hotelu, a prospos zapraszam na wczasy Wink i to by było na tyle...
Zobacz profil autora
fds
Pechowy Wiewiór



Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 13:14, 25 Cze 2006     Temat postu:


Spać, pić, bawić się, opalać się, biegać, spacerować, gadać, siedzieć przy kompie i robić pracę magisterską Very Happy Do tego wyjeżdżać, pływać itd Wink A na razie jeszcze muszę się zakuwać Sad
Zobacz profil autora
Arango
Promyczek



Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:15, 25 Cze 2006     Temat postu:


Konie, konie , konie Very Happy
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Nie 13:30, 25 Cze 2006     Temat postu:


Trenować, trenować, grac codzienni sesje i przejmować sqot... chciałbym, ale nie wiem, czy te wakacje w jakikolwiek sposób pozwolą mi na to...
Zobacz profil autora
BAZYL
Gość






PostWysłany: Nie 13:32, 25 Cze 2006     Temat postu:


Ja tez musze zkauwać... Do piątku, potem konwent we wrocku. Potem końcówka zakuwania, zapisy na nastepny semestr i konwent w Warszawie. Potem do wrocka, ostatnie sprawunki i wreszcie do domu - krótki odpoczynek i konwent w Gorzowie Wlkp. Potem będę kończył skaładanike nowej Tawerny i dalej nie bezie na nic czasu... Ech... Tak moje wakacje wyglądają... A do tego też sie za jakąś pracą rozglądam...
Gość







PostWysłany: Nie 13:49, 25 Cze 2006     Temat postu:


Ale o co chosi z dlugim weekendem? Neutral Bo ja ino pracuje ale nie wiem nic jakoby taki sie zblizal.. Sad
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Nie 14:05, 25 Cze 2006     Temat postu:


wstać
rzucić budzikiem o ścianę(nawet gdyby nie dzwonił Very Happy ... najpierw to trzeba mieć jeszcze budzik, ale zawsze można rzucić szklanką Wink )
ubrać się
zwlec się na dół(w moim przypadku)
uciec bernardynowi... Mr. Green np do kuchni
wyciąć kanara na ślinie psa
(w między czasie przeżywac załamanie nerwowe Laughing )


nagle okazuje się, że nie mam co jeść Mr. Green (tzn... lenistwo!)

wyjść na dwór... skoczyć po jazgota(11letnia kinga)
pójść do lasu bez butów i optrzepywać mrówki ze stóp Very Happy
na ostatkach sił (nie było śniadania- lenistwo), koło godziny 15, obrać kierunek "dom" Laughing

zjeść coś wreszcie
szkicnąć rysunek

skrzyknąć braci ("oż" wy dziady Very Happy ) i grać w piłkę... coś w stylu kinder- balu... jakieś dzieci plączące się pod nogami... kilku studentów... jakaś vandzishka Laughing

gramy w piłkę/drzemy się/zdejmujemy kota z drzewa/śpiewamy^^'

koło godziny 22 ognisko (vandzishkowa rodzicielka- "tylko niczego nie spalcie")
po ognisku przypominam sobie, że miałam nasmarować łańcuch w rowerze...( Leeeszeeekkk... wiesz coooo...? )

prysznic i spać Very Happy
i w koło Wjtek... tzn. to wszystko się zmienia, ale nadal jest w tym klimacie wiecznego błogostanu i zmęczenia... Very Happy
Zobacz profil autora
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny

 


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach