Autor / Wiadomość

Dziennik vanji

Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:53, 15 Lip 2006     Temat postu: Dziennik vanji


Ouzaru podeszła do dziewczyny i wręczyła jej sporej wielkości pakunek. Była to księga. Duża, gruba, oprawiona w brązową skórę pachniała nowością. Jej stronice były lekko pożółkłe, lecz to z winy gatunku papieru. Dodatkowo Adminka postawiła na stoliku obok Vanji kałamarz i długie, białe pióro. Przystawiła dziewczynie krzesło i ruchem ręki zaprosiła...
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Nie 16:26, 16 Lip 2006     Temat postu:


Vanja ucieszyła się z prezentu. Pomyślała, że po kilku przeróbkach księga będzie wyglądała na jej własność
-Dziękuję Ouzaru... -Vanja uśmiechnęła się do Adminki. Usiadła na krześle. Zaczęła oglądać kałamarz- powąchała atrament i z niepoprawnie skrzywioną twarzą zapytała
-dlaczego to tak śmierdzi?
Nie czekając na odpowiedź chwyciła pióro w prawą dłoń, którą już zdążyła ubrudzić na czarno...
Zaczęła pisać...

dziennik pokładowy vanji, dzień 1

Powinnam napisać, że jest to "dziennik pokojowy vanji"... dziennik pokojowy opowiadający o moich pokojowych poczynaniach w tych czterech ścianach, przecież nigdzie nie wychodzę... być outsiderem i żyć we własnym świecie, tego chciałam i to mam... dziękuję sobie, dziękuję i wam.
Ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło, wiedzą o tym ci, co pozytywnie myślą...

Lubię sobie pomarudzić... i nic na to nie poradzę. Ale jestem głupia, tak jak większość ludzi... marudzę, że mam mokre buty... dlaczego poprostu nie wyjdę z tej kałuży?
Dzisiaj nic sensownego z tego nie wyniknie... ale wiem jedno: wrzesień przyjdzie na pewno, a ja mam nie zdechnąć z głodu...
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Śro 18:28, 26 Lip 2006     Temat postu:


Czasami tak właśnie bywa...
Dzień nie wiem który, ale w każdym bądź razie... wpis 2

A więc jestem typem perfekcjonistki, która może mieć włosy poplątane, ale książki na półce poukładane... hmm... tutaj odzywa się ten pedant co we mnie siedzi... ale pod łóżko jakimś cudem nie zagląda Confused
[to był taki wstęp do kolejnego, bardzo krótkiego zdania oznajmującego-->]. Posprzątałam swój pokój... Oo

patrzę na białe chmury
i już widzę deszcz

patrzę na drzewo
i już widzę jak liście opadają jesienią

patrzę
widzę

i chyba cierpię

Cierpienie to jednak żadna, albo rzadna, ale raczej żadna... a może się mylę?... rozkosz... Tobie się wydaje, żę to wszystko po mnie spływa, że ja nic nie czuję... ale nie jestem lalką (!), hey, nie jestem lalką !
...chociaż... w głowie mam jak nie jedna lalka produkcji... ekhem... radzieckiej Laughing ?
Ale ja żyję, tak jak Ty... i musisz wiedzieć, że czuję...

Ok, i tak nie zrozumiesz... no bo po co? Smile
Po co rozumieć? przecież można wszystko lać... Very Happy

Acha... zapomniałam... przecież jestem nikim... uzależnienie od herbatników dyskfalifikuje mnie w wyścigu do nieba... czyli można jednak mną pomiatać...
Dziekuję za zrozumienie, też Cię kocham... BARDZO...

-------------------
To był premierowy numer "codziennika niedzielnego" sponsorowany przez urocze "forum Zirael"...

Więc teraz udam się w ustronne miejsce z telefonem i zaprenumeruję sobie ulotki z Biedronki... przecież muszę coś czytać gdy będę umierała Laughing ... nie mogę się zacofać

[Jeżeli ktoś doszedł tutaj, i ma ochotę coś napisać, albo narysować kwiatka na marginesie to zapraszam... można się również kłócić, bo piszę głupoty nikomu niepotrzebne... taka nowa opcja... rozwijamy się przecie Neutral ]
Zobacz profil autora
Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:10, 26 Lip 2006     Temat postu:


Pisze się "żadna" i nie uważam tego wszystkiego za głupoty Smile

@-'--

Proszę, a oto i 'kwiatek na marginesie' Wink Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy Smile
Zobacz profil autora
Myosotis Mori.
Potworzyca Kącikowa



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 389
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Najciemniejszych Kącików.

PostWysłany: Śro 22:02, 26 Lip 2006     Temat postu:


Trochę mi dziwnie, kiedy czytam tak osobiste rzeczy.

Ładnie.
Smutno.
prawdzwie.

Dorysuję mieczyk. Smile

[]///[]::::::::::::::>
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Pią 8:26, 28 Lip 2006     Temat postu:


dzień ... ? wpis 3

Nareszcie! Podjęłam PIERWSZĄ, PRAWDZIWĄ, MĘSKĄ decyzję w moim życiu... ha! Koniec z normalnym nudnym życiem... od jutra spotkania o 17:00 pod odwróconym krzyżem, czytanie "Szatana z siódmej klasy" na satanistycznych spotkaniach towarzystkich... czarne koty z rusztu... i pentagramy na czole...
Bo... bo szatan jest w każdym z nas... pozwól by Tobą kierował... Laughing
[rysunek przedstawiający różowy pentagram]

znaleziono:
"Anioły są posłańcami Boga, którym można zaufać w 100%. Podobno każdy z nas ma swojego anioła stróża, który towarzyszy nam zawsze i wszędzie. Niestety niewiele osób wierzy w ich istnienie, a jeszcze mniej prosi je o wsparcie. Bez wyraźniej prośby nasi opiekunowie nie mogą działać. Dlatego, kiedy będziesz miał problem, pamiętaj o swoim aniołku i poproś go o pomoc. Możesz być pewien, że on zrobi wszystko, żeby wyciagnąć cię z kłopotów!"
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Pią 8:43, 28 Lip 2006     Temat postu:


wpis 5
"szara rzeczywistośc nie obchodzi mnie
chcę być sam
chcę być sam
zostawcie mnie
odczepcie się!"

Wielkie dzięki za przypomnienie, że mam ch*** krążenie... thx, nie ma co... tego mi było trzeba.... jak bym nie miała innych problemów...
Burdel w głowie, burdel w życiu... jeden wielki burdel na kółkach... a ja co?
Siedzę w tym po uszyi wszystkim na około d*** daję ... jak na porządny burdel przystało
Cholera... położę się za łóżku i zasmarkam poduszkę, bo siebie zwyczajnie nie radzę!

A potem co?
Jak to co?
Jestem do tego stopnia pie*** , że wstanę, zachwieję się, wyszczerzę zęby i powiem sobie: Gagatkukochany, diabli złego nie biorą, a szatan jest z Tobą... świat nie jest bagnem! ŻYCIE JEST PIĘKNE!

Zamknę się na chwilę, usiądę, zamyślę się i prychnę na cały regulator:
Jestem tak głupia, że aż miło Very Happy !

No bo po kiego łączę wszystkie problemy w jedną wielką śmierdzącą kupę? Z matmy dobra nie jestem, ale potrafię rozłożyć wszystko [złożysz mi bracie hamulce w rowerze? -_-' ] na czynniki pierwsze...

Są problemy... tego nie da się ukryć, ale jest także Vanja Valeczne Serce, co miażdży każdy problem...
Na dłoni został pył... podmuch wiatru i... idę na rower

Vanja Valeczne Serce vs. Deprecha

3:1


"nie poddaj się..."
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Sob 12:45, 29 Lip 2006     Temat postu:


wpis 5, ma się rozumieć, że poprzedni jest wpisem nr 4, mówiłam że z matmą u mnie cienko ^^'

Pamiętam to doskonale, miałam całe nogi w błocie, odbitą łapę na plecach i świetnie urządzone ręce... byłam z Kin i Sebem nad rzeką... tylko kiedy to było... chyba jeszcze w roku szkolnym
Mam... dobra, mogę mówić, że mam 16 lat Oo... 16 lat i lubię taplać się w błocie oraz innych odmętach... Koniec z gimnazjum... bo jakimś cudem cudownym zdałam ! Laughing Hmm... czyli koniec Very Happy , ale nie.. nie koniec mojej wątpliwej edukacji... Laughing chyba, że będe rodziła dzieci, albo ćpała... wtedy wracam do domu... ale nie... Twisted Evil ... będę się uczyła pilnie i namietnie... i przez 4 lata... 4 lata! domownicy nie będą mieli nade mną władzy...

będą mieli... ale to nie to samo Very Happy

A tak serio... jak ja widzę swoją przyszłośc?
Oczywiście cud-bajka, tylko mi pozazdrościć Laughing po zakończeniu liceum będę miała tytuł [! Oo] artysty-plastyka... studia? hmm... ASP-cośtam... jakie będe miała wykształcenie? A no... żadne-wyższe-coś z artysty Oo...

hmm... ale sobie życie spie***... aż miło Laughing

lepiej nie planować... przecież mogę jutra niedożyć... taka ze mnie optymistka Very Happy ...
ale już to widzę ... Vanja szyjąca zabawki[kierunek- zabawkarstwo miękkie], malująca, rysująca, rzeźbiąca... aa... i jeszcze ucząca się niemieckiego... Oo... niee... nooo fajnie... szczególnie to ostatnie...
jak sobie zrobię licencję pilota i nauczę się jeździć na jednym kółku na rowerze.. to będzie cacy Laughing

[a z głośników... "Twoje życie gówno warte jeeeeeest... gówno warte jest"]

plan na dziś? był był... tylko moi fumfle intensywni się jeszcze nie pojawili... ja miałam skombinować marchewkę z grządki, potem na rower i na łąkę... wyśpiewać się muszę z dziesięciolatkami Laughing ... inaczej nie potrafię... pobuszowałabym w zbożu, ale mnie jeszcze jakiś kombajnista zgarnie... lepiej nie ryzykować Laughing , wieczorem ma zapłonąć stos... tj. ognisko... znaczy się kinder bal Very Happy ...

a teraz... teraz... chyba powinnam rysować... ale nie potworki, tylko martwą naturę -_-... nie chce mi się... ale zacofać się nie mogę...

["nie wiesz dokąd zmierzasz... codziennie się gubisz... toczysz się przez życie... zabijasz swe ciało... niszczysz swoje zdrowie... chwilę się zastanów co ci teraz powiem....

z każdym dniem marnujesz swe życie(..)

lecz wiedz że świat nie jest żartem

a twoje życie... gówno warte jeeeeeest... gówno warte jest...]

G warte jest... idę po marchewkę
Zobacz profil autora
vanja
koglo-moglowy outsider ...



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze śmietnika

PostWysłany: Wto 20:19, 01 Sie 2006     Temat postu:


la la li laj... Very Happy
nr. 6

Tak... jestem zacofanym stworzeniem Rolling Eyes jak można nie wiedzieć jak wygląda klej do drewna? ... Tylko jak ja mam znaleźć klej w tym burdelu zwanym garażem... ? Oo rany...

z cyklu "burzliwe dojrzewanie Vanji" odc. pod tytułem "Vanja i klej"

Vanja wchodzi do garażu z białą mokrą chustą na głowie

brat- Oo
mama- Oo
vanja- jest klej?
mama- do czego jest ci potrzebny?
vanja- do wąchania... Rolling Eyes
... oj... kokos mi się rozleciał...
mama- jaki kokos?
vanja- moja skarbonka .
mama- twoja skarbonka?
vanja- jest ten klej? ... bolała mnie głowa... a teraz będę miała zatoki...
brat(mieszając klej)- zatoki mają wszyscy
vanja- przepraszam, zapalenie zatok...
brat- a widzisz... to mają wybrańcy Twisted Evil
vanja- jest klej?
brat- a nie widzisz, że mieszam ;] ?
vanja- tak szybko wymachujesz tą butelką, że nie mogę przeczytać co to jest... grr...

(Vanja dostaje w końcu klej i idzie zrobić burdel w kuchni... )

wstyd mi za główną bohaterkę ^^'

No tak, ale co z tym kokosem... na kleju jest napisane, że po wyschnięciu zmienia barwę z białej na... przezroczystą Very Happy ... jak tak nie będzie to grrr...

Bawię się od poniedziałku w umożliwianie rzeczy niemożliwych... HA! buduję hacjendę na drzewie Very Happy ... naturalnie, że z dziesięciolatkami ... reszta jest niekompetentna... Boski gąszcz Very Happy ... i nasz dom... eh... w tym tygodniu skończymy...
potem ja powiem w domu, że idę pod namiot z Bachorami... bo chciały... i że nie biorę mojego namiotu, bo śpimy w ich namiocie... K i S powiedzą, że śpimy w namiocie, ale w moim... Very Happy pójdziemy spać do naszej hacjendy ... eh...

Trzeba będzie się przed snem przywiązać do gałęzi Laughing , a tak w ogóle to najlepiej byłoby na dwa dni zniknąć z domu... żywić się jabłkami, mieszkać w naszym gniazdku, i palić gacie Sebastiana zamiast patyków Laughing ... no tak ... marzenia marzeniami... ale może się uda... trzeba tylko umiejętnie naściemniać w domu... ze mną nie ma problemu, bo w domu nigdy nie mówię prawdy ^^' , tylko gorzej z moimi kompanami...
ale i to się załatwi Very Happy

Nikt nie wie gdzie jest nasz dom, bo do takeigo gąszczu nie wejdzie żaden dorosły... dorośli to bardzo proste istoty i łatwo się poddają... nie chciało by im się czołgać naszymi wiewiórczymi szlakami...

Ucieczka z domu to moje marzenie Laughing , ale właściwie to nie ma się czego cieszyć Very Happy , ja po prostu nie mam marzeń typu ... willa z basenem czy kupa kasy... to nie moje klimaty ... ja chcę być wolna, chcę ŻYĆ Very Happy , chcę uciec z domu Laughing , chcę przemalować rower na czarno i namalować sobie coś na nim pomarańczem... chcę nauczyć się włazić na mój balkon... żebym tak przy następnej niedzielnej ucieczce nie musiała szukać drabiny Laughing w tę niedzielę musiałam Neutral , chcę żyć bez zakazów i nakazów... chcę w te wakacje opanowac jazdę samochodem, żeby brat na mnie nie klął jak mi daje prowadzić ^^' , chcę mieć bziumkacza na dwóch kólkach... i nie mówię o rowerze... chcę być bardziej cierpliwa... żebym tak mogła kończyć rysunki długopisem rysowane... Neutral chcę jeździć rowerem na jednym kólku, ale dzisiaj z bolącym łbem nie dam rady spróbować...

marzenia mam... i chcę być jednym z tych artystów-nierobów Very Happy i zostanę taką artystką... ha! ktoś nie wierzy ;> Laughing , ale jaki kierunek mej artystycznej działalności wybiorę? tego nie wiem... Very Happy

bycie walecznym śmieciem to jest czad Very Happy , nigdy się nie poddaję... i mimo to, że jestem taka... hmm... słaba, to jednak jestem naprawdę silna Very Happy
taaa... jestem silna! Laughing aż dziw bierze Very Happy

mam ochotę na marchewkę i na huśtawkę... aha... biorę za kilka minut rower i mnie nie ma Very Happy

właśnie... "walcz, walcz! Twój ból przysłoni nawet bogów gniew..."

[jak ktoś doczytał to niech da znak... opcja komentowania przez cały czas włączona ;] upierdliwa jestem ;] ]
Zobacz profil autora
Zirael
Leśny Duszek Optymista



Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: tam, gdzie moge być całkiem sama...

PostWysłany: Wto 21:21, 01 Sie 2006     Temat postu:


Ten wywód wyjątkowo mi się podobał, domku na drzewie nie mam i miec nie bede, ale mam podobnie jak ty:)
Zobacz profil autora
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny

 


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach