Autor / Wiadomość

Wiersze CoB'iego

CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Czw 14:40, 13 Kwi 2006     Temat postu: Wiersze CoB'iego


"Rozmowa"

Odezwij się, przemów do mnie
Nie zamykaj mnie w kręgu ciszy
Zostań ze mną tutaj. Pragnę. Mów.

Cisza z Twojej strony działa na mnie złą mocą
Jaki sens dostrzegasz w stagnacji i bezruchu
Nie wyobrażaj sobie zbyt wiele. Pragnę. Mów.

Jak mogę czekać tak długo na odpowiedź
Wiedz, że ja też mogę zamknąć się w sobie
A wtedy... zginiemy oboje. Pragnę. Mów.

Opowiedz mi coś o lataniu
(Lecz zapomnij o śmiertelnym lądowaniu)
Wszystko to pragnienie ducha. Pragnę? Mów.

Wsłuchaj się w muzykę wszechświata
Znajdź się tam, gdzie nie było jeszcze nikogo
W tym pomoże Ci rozmowa
Odnajdziesz w niej siebie i mnie
I wiele innych brudnych kłamstw
Dlatego nie patrz w ziemię
A jeśliby ktoś Cię uderzył... To rozmowa.
Czas byś uwierzył.

~~~~~~~~~~~~~_~~~~~~~~~~~~~

"Odpowiedzialność"

Często patrzysz w dal, powiedz mi co tam widzisz?
Często słyszysz więcej, dlaczego ja tak nie potrafię?
Często okazujesz mi wielkie uczucia...
A ja wolę uciec. Nie chcę być odpowiedzialny.

Kiedy płaczesz... wiem, że to przeze mnie.
Kiedy się gniewasz... wiem, że to z mojej winy.
Kiedy okazujesz mi prawdziwą miłość...
Wolę uciec. Nie chcę być odpowiedzialny.

Nie dorosłem do takich uczuć? Możliwe.
Nie nadaję się na podporę? Prawdziwe?
Nie mam czasu... albo chęci... Obrzydliwe!
I wolę uciekać. Nie chcę być odpowiedzialny.

Zostaw mnie już w spokoju i ciszy!
Zostaw te uczucia i przekarz je komuś innemu!
Zostaw ten rozdział za sobą, nie ma mnie!
Nie ma mnie dla Ciebie! Nie chcę być odpowiedzialny.

Nigdy nie otrzymałabyś ode mnie szczęścia.
Nigdy nie ujrzałabyś blasku w mych oczach.
Nigdy nie usłaszałabyś czułego słówka.
Nie ma mnie dla Ciebie! Nie chcę być odpowiedzialny.

A teraz skończmy już z tym. (Na zawsze!)
Skończmy to, co nie zaczęło się wcale. (Teraz!)
Nawet jeśli Ty tego nie zauważałaś. (Wcześniej!)
Nie ma mnie dla Ciebie! Nie chcę być odpowiedzialny!

(Robię to wszystko z wielkim bólem.
Musisz to zrozumieć. Ja chcę dla Ciebie dobrze.
Kolory tęczy zmieniłbym na odcienie szarości.
Ja chcę być sam. Mimo, że dusza płacze)

------------------------------------------------------
"Iskra Bogów"

Kiedy patrzysz, a nie widzisz
Kiedy ciemne wokół myśli
Spójrz za okno - na przyrodę
Łyknij sobie brudną wodę

O radości! Iskro bogów!
Popatrz - ile w nas ołowiu
miedzi, cynku i uranu
lecącego prosto z kranu?!

Wyjdź na deszczyk. Weź parasol
i zabezpiecz go przed kwasem.

A jak deszczyk ciebie zmoczy...
Będziesz... tylko... świecił w nocy!

O radości! Iskro bogów!
Zabijasz nas po kryjomu
i w powietrzu, i w jedzeniu
karmisz sobą - czyli chemią!

Jedna głowa... druga głowa...
Oto nasza mleczna krowa!
Wielkie zęby, ludożerny
- to jest kwiatek niecodzienny!

O radości! Iskro bogów!
Śnięta... na przeklętym progu.
Jak cię kocham nie rozumiesz?!
Żyć bez ciebie już nie umiem!

**********************************************_**********************************************

"Nie jestem"

Załóż maskę
wyklnij tych nieprzygotowanych
do tańca w dusznym balu. i
zetrzyj krople szarego morza

Sobą być, wszystkim.
być, każdym jak każdy,
człowiekiem bez skazy,
maską. Bez twarzy.

Pierwsza jaskółka
wiosny nie czyni -
Ty. tak im mówisz:
przecież... są inni.
przecież... są winni.

A ty bez przebrania
wyklnij tych gładkich
zamkniętych w lateksie. klatki. i
zduś wysokie płomienie.

Sobą być, jednym.
być, różnym od innych,
człowiekiem wyższym,
skorupą. Ze zgliszczy.

Pierwsza jaskółka
wiosny nie czyni -
Ty. tak im mówisz:
przecież... są tacy sami.
przecież... są kopiami.

A ja na rozdrożu
pomiędzy przekleństwami
marzeniami i wojnami. i
płaczę, a wiatr łzy niesie.

Sobą być, na pewno?
być, kimś czy niczym?
człowiekiem? duchem?
stagnacją? ruchem?
A co! jeśli?
Nie. wiem. Nie jestem.

Pierwsza jaskółka
wiosny nie czyni -
ale nadzieję daje.
przecież... łzy na wietrze karmią ptaki.
przecież... rosa na liściach poi kwiaty.

****************************O.o****************************

"Nauczyńcie"

z czarnym płynem pustej głowy
nienawidzić pysznym
poi nas
bagno z myśli nieukształtowanych
złośliwie pod skórą zasuszoną
wypełnia duszę
żołnierską rzeźnicką obiera toporem
owoce miłością ono
odrzuca miąższ
prawdy nie tworzą blasku wyborów
i pół kilo soli mięso
karmi matki . . . . . . . . . . . . . . . . . . z dziećmi
prowadzi po cementarzu lamentu
pod pokrywą ukrywa
nie śmiertelność
warcząca buda nuda naucza trzmiele
ogarniać ciemności radośnie
gryźć konstrukcje

-----------------------------------TT------------------------------------

"Blues mego życia"

Ja mam ołów przy podeszwie, tylko czyści mogą utrzymać się na chmurach.
Gdzie podziała się sprawiedliwość? Dlaczego ja mam pełzać w dziurach?
Wokół brudno. Szczur wędruje z klatki do klatki i buduje w głowie tunele.
Płacz dzieci rozlega się co chwilę, czuję że do stacji drogi już niewiele.

Ugryzłem się w język. Ciężaru jakby mniej. W chmury wkładam głowę.
I widzę radość fałszywą i niecierpliwą. Lotnik złośliwie zdarł mi aureolę.
Ale ja nigdy nie byłem aniołem. Raczej diabłem co popija wieczorami. Colę.
Kiedy się schyliłem dostałem torebką starszej pani. Widać złą ma wolę.

Coś jednak daje poczucie lekkości. Ten smak, smak cierpień. Smak miłości.
Tak lećcie i zapomnijcie o huraganach. Zapomnijcie o wietrze, w wolność wierzcie.
Przyjdzie Tornado i porwie was w wir. Wyrzuci na szynach mego pociągu.
A ta dziewczyna, co pomaga mi wstać. Może już odejść. Wolę wstać sam.

Hej! Hej! Hej! Ale tutaj nie ma dziewczyny. Za to ból w lędźwiach i brzuchu.
Ach! Spuśćcie mnie, bo będzie krucho! Ciśnienie rozsadza głowę. Dojdzie do wybuchu!
Uciekajcie, uciekajcie! Lećcie moje małe dzieciaczki i zostawcie mnie samego!
Przylecę do was później... później... później... później... dnia następnego.

Aureolę trzymam w dłoni i zamiatam głową prześcieradło, siedzenie się trzęsie.
Blask z okręgu daje się wyciąć i spożyć, by potem spiąć w sobie mięśnie.
I zatańczyć taniec chwil ostatnich... I odlecieć do słonecznej matni.
Jestem pierwszy. Jestem pierwszy i ostatni. Ostatni, bo swoje światło gaszę sam.

____________________________________________________________

"Podglądacz"

Mgła przysłania moje oczy
Serce cicho krwią mą broczy
Stopa w mroku ślepo kroczy
Myśl straszliwa głowę droczy

Oczy, oczy, oczywiście
Oczy, oczy, nienawistnie
Oczy, oczy, wnet zabłyśnie
Oczy, oczy, i zawiśnie
Ten co patrzy sercem duszą...
musi zginąć!
Nie potrzebujemy takich tutaj...
muszą umrzeć!

Krew zalewa moje oczy
Przestrzelone serce broczy
Wojna, wojna już tu kroczy
Kula za kulą, posoką moczy

__________________________________________________________

Bez tytułu

Dzień jak codzień - słońca skwar
na robocie mija nam.
Kurz w płucach - papierosów smak
i głęboki piwa łyk.
A wieczorem, kiedy zgasną światła
na muzykę czas nam nastał!
Graj muzyko z dna butelki, w takt pijanych strun.
Dźwięki z dymu, z dymu dźwięki są tu.
Wypełniają całe ciało...
A nam mało, mało, mało...

Dzień jak codzień - słońca skwar
na robocie mija nam.
Kurz w płucach - papierosów smak
i głęboki piwa łyk.
A wieczorem, kiedy zgasną światła
na muzykę czas nam nastał!
I za horyzont z melodią odpływamy
w rytmie skrzydeł już skąpani.
Wypełnia cały krwioobieg
i przelewa się jak morze...

----------------------------------------------------------------------------

"Wędrówka"

Wycinam nożyczkami wzorki na stopach
Skóra wydaje się twardsza i grubsza z dnia na dzień
więc coraz ciężej oddziela się jej nadmiar
z coraz głębszych i rozleglejszych ran

Nikt nie powiedział, że będzie lekko
przewracanie jelitami i rzucanie sercem boli
Cel mam jasno wytyczony
Tylko skokami chodzę w kółko

Dobrzy ludzie, którzy raczej starają się mnie zabić
pomagają mi na każdym kroku osiągnąć nirwanę
kiedy kolejne karcące kopnięcie spada na głowę
raczej nie blokowane przez gest pokoju

Nie, nie poczuwam się do winy
bo wina jest po stronie konstruujących czas
i nie poddam się teorii spiskowej
dziejów nadziei zdzieranej ze skórą
Zobacz profil autora
Hereticus
Poeta Alternatywy
Poeta Alternatywy



Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: z piekła rodem

PostWysłany: Czw 15:42, 13 Kwi 2006     Temat postu:


Brawo .... tak trzymać , wyrazy uznania dla autora
Zobacz profil autora
Kairon Askariotto




Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:37, 17 Maj 2006     Temat postu:


"Iskra Bogów"

Ma w sobie wyjątkowy humor i ironię, ale przede wszystkim nosi w sobie osobliwą prawdę.

"Nie jestem"

Lepsze od poprzednika, nie wiem czy nie najlepsze jak do tej pory Very Happy ... co dużo będę mówił poprostu mi odpowiada w każdym calu. Tylko tak dalej Cool
Zobacz profil autora
Myosotis Mori.
Potworzyca Kącikowa



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 389
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Najciemniejszych Kącików.

PostWysłany: Pon 18:04, 22 Maj 2006     Temat postu:


W Twoich wierszach widać rytmikę, niczym w piosence.
(podobnie jak w moim "Poglądzie na inność")

Masz bardzo ciekawey styl, a tematy wierszy dają dużo do myślenia.

A co do "Rozmowy".

Melodia nasunęła mi się sama. )

"Nie jestem"
Póki co najbardziej mi przypadł do gustu.
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Pon 19:40, 22 Maj 2006     Temat postu:


Dziękuję za komentarze i dwie sprawy:
1. Nie ma się co dziwić rytmice, ponieważ ciągle słucham i próbuję tworzyć muzykę, a reszta narzuca się sama ("Rozmowa" jest tekstem piosenki, tak samo jak "Iskra Bogów")
2. "Nie jestem" pisałem mając potężną wenę Wink Poza tym pisałem z serca i nie myślałem o tym, by pisać tekst piosenki, lecz słowa, które wyrażą w pełni co czuję.
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 21:18, 31 Maj 2006     Temat postu:


We wierszu "Nauczyńcie" razi moje biedne oczy zupełny brak przecinków, który owocuje chaosem, nieskładnością i problemami ze zrozumieniem tekstu Wink
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Czw 18:59, 01 Cze 2006     Temat postu:


W "Nauczyńcie" brak przecinków i znaków interpunkcyjnych występuje tylko dlatego, żeby każdy mógł interpretować to inaczej Wink Właściwie chciałem używać znaków interpunkcyjnych, jednakże zrezygnowałem z tego po przeczytaniu. (OMG wiem, że takie coś ciężko się czyta, szczególnie z ekranu komputera... Ale brak znaków interpunkcyjnych musi być tutaj zawarty... Wstawcie je sobie sami, nie chcę nikomu narzucać mojej interpretacji:))
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Sob 17:11, 10 Cze 2006     Temat postu:


"Blues mojego życia"
- nie miejcie mi za złe ciągłej zmainy stylów, bo wciąż eksperymentuję... Poza tym teraz napisałem porządny tekst do rocka progresywnego Smile
Zobacz profil autora
Xothen




Dołączył: 12 Lip 2006
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Opole

PostWysłany: Śro 13:00, 12 Lip 2006     Temat postu:


Widać iż kolega z klasy ma tęgą głowe Smile pozdro CoB ;] fajne wiersze ;]
Zobacz profil autora
CoB
Panna Migotka



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 359
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod bramy

PostWysłany: Nie 17:34, 23 Lip 2006     Temat postu:


O cieszę się, że ktoś z mechatroników żyje... Szczerze mówiąc nie tęskniłem Very Happy
Ale wracając do wierszów - kolejne dwa twory ("Podglądacz" i bez tytułu) - myślę, że jeszcze się zmienią i nie jest to ich ostateczna wersja Wink
Zobacz profil autora
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny

 


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach