Autor / Wiadomość

Kod Leonarda da Vinci

Zirael
Leśny Duszek Optymista



Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: tam, gdzie moge być całkiem sama...

PostWysłany: Sob 20:07, 27 Maj 2006     Temat postu: Kod Leonarda da Vinci


Jak tytuł wskazuje dotyczy filmu jak i książki. Sama nie widziałam, mam zamiar pójść, ale jak ktoś czytał albo widział, prosze sie wypowiadać.

Very Happy
Zobacz profil autora
fds
Pechowy Wiewiór



Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 21:14, 27 Maj 2006     Temat postu:


Czytać to czytałem, taka luźna książka nadająca się jedynie na kibelek Very Happy Kiepska itryga, prostacki pomysł, ale przeczytać można Very Happy
A na filmie byli moi rodzice, to bydle trwa 2.5h i mój ojciec usnął w kinie ^^'
Zobacz profil autora
Ouzaru
Blind Guardian



Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dunbar, Szkocja
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:19, 27 Maj 2006     Temat postu:


Buuuu... to samo chciałam napisać, że go Twoja matka budziła Razz Ja tam lubię taką tematykę, ale chyba "Zjadacz Grzechów" jest lepszy?
Zobacz profil autora
Falka
Wiewiórka



Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: *_*

PostWysłany: Sob 21:32, 27 Maj 2006     Temat postu:


Książka jest ciekawą i wciągającą lekturą o ile nie myśli się za bardzo podczas czytania Wink Bo jak się zaczyna myśleć, to nagle się zauważa, że i fabuła naciągana, i dialogi byle jakie, i ogólnie to takie jest... słabe :/
Fajne czytadło na wieczór, o którym szybko się zapomina ^^

Filmu jeszcze nie widziałam, ale do kina raczej się nie wybiorę. Za dużo osób krytykuje, więc jak mam wydać pieniążki na bilet, to już wolę iść w poniedziałek na X-men 3 Smile A Kod sobie zassam z Torrentów albo pożycze na dvd z Amazonu za pół roku, jak już będzie dostępny Wink
Zobacz profil autora
Arango
Promyczek



Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:55, 27 Maj 2006     Temat postu:


Pełna błędów. " Ostatnia Wieczerza " nie jest freskiem Very Happy . Fresk to technika malowania na mokrym tynku farbami wodnymi bodajże, a da Vinci malował na suchym tynku olejnymi. Ale książka to właściwie jeden wielki błąd.
Ot takie czytadło, nie chciało mi się nawet go kończyć.
Zobacz profil autora
Crawley
Czarne Słońce



Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z piekła rodem

PostWysłany: Sob 22:46, 27 Maj 2006     Temat postu:


Ostatnia Wieczerza jest freskiem - po prostu da Vinci opracowal nowa technike ich malowania ^__^ (i nowy rodzaj tynku ;P)
Zobacz profil autora
fds
Pechowy Wiewiór



Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 17:34, 29 Maj 2006     Temat postu:


Crawley ma rację Very Happy Ostatnia Wieczerza to fresk Very Happy Leonardo zmienił po prostu technikę malowania, tradycyjna nie umożliwiała nanoszenia poprawek (trzeba było zdzierać farbę razem z tynkiem ^^ )
Zobacz profil autora
BAZYL
Gość






PostWysłany: Nie 11:32, 11 Cze 2006     Temat postu:


Czyatałem ksiazkę, nic specjalnego, bardzo amerykański styl. Oceniam ją na 4, bo ciekawie się czyta, no ale jest kilka motywów, które co najmniej śmieszą... Polak napisałby to lepiej...

Kod Jana Matejki napisał:
W Muzeum Narodowym w Warszawie zamordowano portiera, Stanislawa Chociebuskiego. Jego zwloki zostaly znalezione pod obrazem Jana Matejki "Zawieszenie dzwonu Zygmunta", w takiej pozycji, jakby robil orla na sniegu. Zagadkowe okolicznosci smierci portiera naprowadzaja policje na coraz bardziej sensacyjne watki: okazuje sie, ze tlo morderstwa nie bylo czysto kryminalne, lecz zwiazane z tajemnica od wieków skrzetnie ukrywana przez Episkopat Polski.

Stanislaw Chociebuski przed smiercia zdazyl zostawic zakodowana wiadomosc, a jego cialo jest czescia szyfru. Moga go zlamac jedynie wnuczka portiera, Bella Rapaport, kryptograf z komendy stolecznej policji, oraz przybyly do Warszawy ze Stanów Zjednoczonych historyk sztuki, znawca szkoly monachijskiej, specjalizujacy sie w twórczosci Jana Matejki.

Zagadka zostaje rozwiklana: w katedrze gnieznienskiej w rece policji wpada dokument Dagome Iudex, rzekomo zaginiony, faktycznie zas ukrywany tam, w sarkofagu sw. Wojciecha, przez metropolite gnieznienskiego. Prócz przepisów na mace, gefilte fisz i czulent zawiera on informacje, ze ksiaze Mieszko I wcale sie nie ochrzcil, tylko obrzezal, prawdziwe imie ksiecia to Mosze, a nie Mieszko, Dabrówka zas miala na imie Debora. Kontrowersyjne teorie sformulowane przez autora powiesci opieraja sie m.in. na badaniach Protokolów Medrców Syjonu i symboliki Zoharu oraz kabaly lurianskiej.

Kod Jana Matejki budzi ogromne kontrowersje, gdyz stawia pod znakiem zapytania same korzenie naszego dziedzictwa kulturowego. Damian Bard, nie dbajac o poprawnosc polityczna, wysuwa powazne oskarzenia pod adresem polskiego duchowienstwa. Czy rzeczywiscie jestesmy narodem katolickim? Czy Konferencja Episkopatu Polski uczestniczy w swiatowym spisku Medrców Syjonu?

Jakie jeszcze tajemnice na temat naszej historii narodowej kryja sie w diecezjalnych archiwach?
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)


 


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach